Dziennik Jacka Vimesa dzien pierwszy

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 406
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Dziennik Jacka Vimesa dzien pierwszy

Post autor: kreatora » niedziela 07 paź 2018, 19:12

Dziennik Jacka Vimesa
Dzien pierwszy i troche przydlugi wstep
Podobno nie pamieta sie własnych narodzin ale dziecinstwo z grubsza sie pamieta. Ja jestem wyjątkiem. Narodziny mi w pamieci koszmarem majacza, dalej zero i nawet gorzej niz zero. Nie pamietam swoich lat szkolnych . Nie pamietam rodzicow. Totalna amnezja. Ocknęlem sie z niepamieci na niewygodnej kanapie obok rudego kota w nedznej chacie, a co przedtem bylo - czarna dziura. Zaraz potem miałem objawienie. Niejaki Stwórca do mnie zadzwonił i przekazal parę przykazań. Wiem, ze w dobie telefonów komórkowych juz nie ryje sie przykazań na kamieniu, ale do cholery jakies pozory mógłby zachować! A wiec: Komputera mam nie tykac jak sie zepsuje, bo grozi smiercia, chyba ze sie naucze jak dziala, co jest wedlug tego Stworcy nawet mozliwe - jak sie zaprę, kupie podrecznik - za co ja sie pytam?! I go przeczytam. . Nie bede sie zapierać. Z tylu domu jest mały ogródek i mam sie roslinami opiekowac, a kota karmić regularnie. To warunek, ze tu moge mieszkac. W temacie kota Stwórca by bardzo zasadniczy. Było tez tam wiecej infa - na przyklad jak zdobyc prace. Nie dla mnie! Praca męczy! No i rachunki za chatę ja płacę. Ja sie pytam z czego?! Mam wszystkiego 90 dolarów w kieszeni! I jeszcze tajemniczy urywek, ze Stwórca ma nadzieje, ze nie wdam sie w ojca i zycie bede traktowal powaznie. O matce infa zero. Nie wiem dlaczego ale wydało mi sie , ze Stwórca za moim tatusiem nie przepadał. Kasę sam mam sobie zarobic. JAK? Na zakonczenie zas taki kwiatek. Stwórca po roku opuszcza mnie na amen i ma nadzieje, ze do tego czasu juz bede wiedzial kim jestem i czego od zycia chce W trakcie tego pierwszego roku moge go czasem prosic o pomoc jak bede mial naprawdę WIELKIE problemy. Esemesem. Adres? Mam wbity jego numer w komorke. To, ze nie raczyl mi wyjasnic jak sie te SMS wysyła, to juz inna sprawa. Moze jest jakis podrecznik w tym regale od tego? Nie było.
Troche mnie to wstrząsnęło. Jestem facetem, mam na imie Jack i tyle wiem. Jack Vimes to ja. Nic nie umiem. Jestem pelnoletnim idiotą mieszkajacym z rudym kotem o imieniu Shogun w prymitywnej budzie. Dom stoi na w na bezludzie w czymś co się nazywa New Crest. Koniec kropka. Nawet telewizora tu nie ma! Od tego Stwórcy otrzymalem trzy podreczniki - gotowania, archeologii - po cholere mi archeologia? - i charyzmy. Przeczytalem na razie po dwa rozdzialy z kazdego. Archeologię olałem. .
a05.10.2018_00-13-22.jpg
Ok juz wiem jak zrobić makaron z serem. Ale jak dziala komputer w chacie albo taka na przyklad kobieta to juz nie. Pisalo w tym podreczniku od charyzmy, ze kobiety są i sie różnią od facetów. Czym nie pisalo. Podrecznik lakonicznie zawiadomial, ze kobiety sa potrzebne do posiadania dzieci . Nalezy z taka zamieszkac na stałe, ozenić się z nia i wtedy pojawią się dzieci. Za dziecmi nie przepadam wiec postanowilem omijac rodzaj zenski na kilometr. Zadnej zony. To nie biznes, tylko czysty idiotyzm. Przeciez dzieci nikt nie kupi! Zdecydowałem , ze nie bede tracił czasu na tą idiotyczną charyzmę i odlozylem podrecznik na połke - mojemu biednemu Shogunowi też należało sie troche rozrywki!
b04.10.2018_23-46-53.jpg
Zostalem więc wstępnie zaprogramowany jako tako tymi podrecznikami i instrukcją od Stworcy Wiem gdzie mieszkam, jak sie nazywam, no i potrafię ugotować makaron z serem. . Ok pora sie zwlec z tej kanapy i zobaczyc w czym ja wlasciwie wylądowalem, no i lepiej poznac kota. Niestety okazało się, że kot wybył na spacer, ale rozgladajac sie za nim odkryłem wspomniany " mały ogródek" którego było KILOMETRY a tam rosliny zdychające z braku wody. One z braku wody, a ja z braku towarzystwa. Pogadalem trochę z pewną jabłonią i mi pomoglo. Uskarzala sie na posuche i brak nawozu. Skad ja jej nawoz wytrzasne? Ale podlalem cale te zielone talatajstwo i placze nieco przycichly.
c04.10.2018_23-18-15.png
Za dostawy do lodowki trzeba placic. Kasy mam odrobine. Tyle tylko zeby zeby kotu zarcie kupić a sobie ten ser i makaron . Praca nawet gdbym sie na nia zdecydowal odpada, bo kto obrobi ten hektar ogrodu? Nie jestem przesadnie leniwy - no moze trochę - ale zaczelo mi to wygladac, ze niejaki Stworca frajera zlapal i i będę tu zasuwal jak maly samochodzik zebyśmy wraz z tym kotem jakoś tu przezyli.
Należało jednak w końcu wyjsc z tego schronienia i poznac nie tylko swiat w ktorym zdazylo mi sie zaistniec w tak dziwnych okolicznosciach ale i samego siebie. W koncu nic nie wiem o gosciu, ktory patrzy na mnie z lustra, gdy w nie zerkne. Macham na dowidzenia temu czarnowlosemu typowi w lustrze i on mi odmachuje z dosc niepewna mina. Dosyc ukrywania sie kolego.
------------------------
Wrócilem. A raczej przyczołgałem sie do chaty.Popołudnie miałem raczej pracowite. Najpierw poznalem jedną KOBIETĘ ! Miała na imie Nina. No i rzeczywiscie różniła sie ode mnie, glównie długościa wlosów, wymalowana twarzą i deformacją klatki piersiowowej. Nic interesujacego więcej w niej nie odkryłem. Za to zdobyłem od niej informacje. Podobno grzebanie w ziemi sie opłaca.. Mozna znalezc jakies skarby i kamienie szlachetne. Najwiecej tego miało byc w Oazis obok parku.
d04.10.2018_23-22-41.jpg
Było zero. Ktos juz to wybieral chyba przede mna . Zwiedziłem wiec całe Ozazis i dalej bez efektu. Dopiero w Wierzbowej Zatoczce coś trafiłem nad rzeczką. Skałke ze szmaragdem w srodku. Był wart oszalamiajaca sume 20 dolców..
e05.10.2018_21-57-48.jpg
Z frustracji wlazlem do pobliskiego baru i zamowilem frytki - 10 dolarów! A potem cos co zamawial gosc obok za reszte kasy. Najpierw prawie to wyplulem ale po chwili swiat stal sie piekniejszy. Miraculum. Odkrylem cos co lubie.
f05.10.2018_22-06-29.jpg
Jak na razie nie jest to jednak cos dzieki czemu mozna zarabiac kase. Raczej odwrotnie. Na szczescie jacys idioci zostawili kilka nietknietych zapłaconych drinków na barze wiec sie zaopiekowałem biednymi sierotkami.
g05.10.2018_22-09-58.jpg
Po powrocie do domu okazało sie, ze moj kot tez martwił sie o kasę i postanowił mi pomóc. Nie wiedziałem czy śmiać sie czy płakać, bo szukając skarbu zasmiecil mi pół kuchni. Wygłosiłem kazanie, ale wątpie czy cos do niego dotarło. Sprzatanie odłozyłem jednak na rano bo zasypiałem już na stojąco. Rano po śniadaniu i sprzątaniu zastanowię się co dalej i jak zdobyć forsę, bo nie wyglądało na to ze sie szybko dorobię szukając skarbów, czy łapiąc żaby.
he1cats.jpg
ORIGIN ID Kreatora

Awatar użytkownika
SimDels
Komiksomaniak
Komiksomaniak
Posty: 499
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 10:42
Lokalizacja: miasto kamienic
Origin ID: SimDels
Kontakt:

Post autor: SimDels » niedziela 07 paź 2018, 23:16

Świetne, kapitalnie oddajesz humor jask to okreslić... sensu bycia simem jak można by chyba powiedzieć ; "Jestem pelnoletnim idiotą " - powiedział o sobie dorosły sim jeszcze nie wyuczony umiejętności ale co innego mógłby powiedzieć gdyby miał na chwile ludzka świadomość ? :O :D Rozbrajająca była też min "deformacja klatki piersiowej". Twój nowy bohater to prawdziwy osełek na starcie czyli w sumie faktycznie tak jak wszystkie simowe ludziki, którym jeszcze nie wklikano kodów lub nie zafundowano np wielu godzin nauki przed simowym kompem.Całości dopełniają zaskakujące choć charakterystyczne juz dla Twoich historii przemowy roślin a nawet mini kopalenki kruszców :D Możnaby jednak powiedzieć, że skoro w całej nieświadomości Jacek już myśli o zbijaniu kasy to jednak cała reszta przyjdzie z czasem choć ciekawe jak wiele czasu mu to zajmie i jakie rzeczy go "odblokują" :O Na razie poznaje smaki... np frytki :) kapitalne, czekam na dalsze przygpdy Jacka i jego pomysłowego kota, który jak widac służy wspaeciem nawet w szukaniu owej kasy :D
Więcej moich chałupek i inszych rzeczy znajdziesz tu na forum oraz na SDW i BSR. Masz pytania ? Pisz śmiało :)
Dobrej zabawy!

Awatar użytkownika
pepe
Bloger
Posty: 66
Rejestracja: piątek 29 cze 2018, 11:01

Post autor: pepe » poniedziałek 08 paź 2018, 20:31

Cieszę się, że mogę śledzić Vimesowe historie pierwszy raz od początku, bez zaległości. Bardzo fajny początek taki inny. Zaciekawiła mnie ta "amnezja" z dzieciństwa, a potem było już tylko lepiej. Już na starcie widać jaki Jack ma oryginalny charakterek. Teksty zabójcze zarówno te w narracji jak i komiksowe chmurki. Rozwalił mnie ten pierwszy z kotem. Może zwierzęta tak na serio myślą :83-face-with-monocle: Przypomina przodka wyglądem (Sim, nie kot), ale jak na razie od kobiet trzyma się z daleka. Zobaczymy jak długo. :a_bravo:

Awatar użytkownika
Aericia
Administrator
Administrator
Posty: 251
Rejestracja: wtorek 03 kwie 2018, 21:54
Lokalizacja: Warszawa
Origin ID: ukyojin

Post autor: Aericia » poniedziałek 08 paź 2018, 21:38

Haha, dobre!
Zaśmiałam się i to ńie ejst kurtuazja. Juz kilka historyjek Vimesowych zaczynałaś i zpkaźda ejst trochę inna - tu podoba mi się koncepcja nic nie wiedzącego o świecie Sima z amnezją (jak one wszystkie) i jego poszukiwanie instrukcji. A obok niego, jak widzę, zmaterializowało się całe Kalientowo i nic nie wskórało (to Sim odmówił czy może Stwórca zakazał? Te baby mają jakiś dziwny, zaprogramowany chyba magnetyzm).
Kotek świetny! Rozwalił mnie tekst o fałszywej myszce, którą się gania żeby zrobić idiocie przyjemność. :)

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 406
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Post autor: kreatora » poniedziałek 08 paź 2018, 23:26

@SimDels @pepe @Aericia
Dzięki za barzo motywujące komentarze :hearts/heavy-black-heart: :hearts/heavy-black-heart: :hearts/heavy-black-heart:
Ari :) Stwórca nie zakazał - pełen luzik ale tego sima interesowały wyłacznie drinki na Kalientowo wcale uwagi nie zwracał. Raz tylko miałam w grze sima alkoholika na starcie TS4 jeszcze w czasch podstawki. Wtedy myslałam ze to standartowe zachowanie simów w Czworce ale nigdy potem taki mi sie nie tafił, zeby tak jak prapraprzodek tego polowal na niedopite drinki XD Tamten był w grze męzem avka Gabi Ktosik i mial w chacie barek.i pierwszą jego czynnoscia po obudzeniu bylo zrobienie sobie drinka. na dzien dobry.
OK ja wiem ze to bezprocentowe i pijanych simów nie ma, ale to jest zabawne widziec co im sie nagle koduje jako cecha zachowania ni stad ni z owąd. Jak na razie drink dla Jacka jest bardziej interesujący niz baby .. Czyli na dzis pierwsze oseska simowego odkrycie przyjemnosc sprawia picie.
ORIGIN ID Kreatora

Awatar użytkownika
Ktosik
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 209
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 21:36
Origin ID: KtosikG

Post autor: Ktosik » piątek 12 paź 2018, 02:22

O rety, ledwo się biedak wprowadził do kota, to od razu dostał przykazania od Stwórcy. :03S-face-with-tears-of-joy:
Na dodatek ZERO informacji o matce, pewnie bardziej podpadła niż ojciec, którego zakazano naśladować. :38-face-stuck-out-tongue:
Pierwszy dzień jacka nie należał do łatwych i przyjemnych, sporo wyzwań go czekało. Rozbawiło mnie rozróżnianie kobiety od mężczyzny i próba kubków smakowych. :04-rolling-on-the-floor-laughing: Mam nadzieję, że nie wymieni domową lodówkę na barek do drinków. XD
Świetny tekst, super fotki i czekam na więcej. :hearts/kiss-mark:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Vimesa by kreatora”