10 - Z Pamiętnika Psotnika czyli Euron i jego przyjaciele

Awatar użytkownika
Aericia
Administrator
Administrator
Posty: 709
Rejestracja: wtorek 03 kwie 2018, 21:54
Lokalizacja: Warszawa
Origin ID: ukyojin

10 - Z Pamiętnika Psotnika czyli Euron i jego przyjaciele

Post autor: Aericia » czwartek 05 kwie 2018, 21:31

ODCINEK 10 - Z Pamiętnika Psotnika czyli Euron i jego przyjaciele.

Wygrzebałem się wreszcie z zapaści mentalnej, na jaką naraziła mnie wizyta Geety. Jestem ignorantem w temacie wampirów, dlatego szybko wykonałem telefon do Lilith z zapytaniem, co zrobić, żeby odstraszyć wampira. Początkowo obraziła się myśląc, że to o nią chodzi ale wyjaśniłem, że mojej sąsiadce odbiło i że teraz wysysa plazmę ze wszystkiego, co jest Simem (o, właśnie użarła jakiegoś biedaka i teraz leży pod blokiem o simowym świecie nie wiedząc). Co poradzić? Przy okazji poprosiłem Lilith, żeby pogadała z Vladem o tym, kogo nie należy infekować wampiryzmem - jak trzeba, mogę dostarczyć jej listę byłych i obecnych wielbicielek.
Moja plazmopijcza kumpelka oznajmiła, że Geetę może odstraszyć czosnek... Ale żebym go usuwał czasem, bo chce mnie odwiedzać (kurczę, ona mnie lubi naprawdę! W sumie ponoć ładny ze mnie Sim to co się dziwić, Haha!). Zrobiłem co mogłem ale efekt zajeżdżał mocno amatorszczyzną:

Obrazek

Nie pobył tam długo, bowiem ukradł go podstępnie szczur - i to nie dlatego, że był biedak głodny... o nie! Zdążył, skurczybyk, opędzlować nadpsute wykwintne gnocchi, które zapomniałem schować z tego stresu. Zapewne zrobił to z czystej złośliwości, bo to menda ostatnia... kolejna porcję czosnku skradła za to Jessica, która wciąż ma klucze do mojego mieszkania. Także ten... zostały mi modlitwa i nadzieja na to, że Geecie tak się spodobało żerowanie na przypadkowych przychodniach, że zapomni o moim istnieniu. Ok, użreć to mnie jeszcze może, tylko niech już nie próbuje całować, bo stracę całe Simbido...

Udrap!

Rozpoczynając nowe życie uznałem, że warto pomoc jakiejś biednej istocie, która nie ma domu. Myślałem o zaproszeniu takiej jednej pani, która w masce sado-maso i w kostiumie kąpielowym czasem drzemie na naszej ławce ale po namyśle uznałem, że kot będzie sensowniejszy. Pani za to zdaje się dobrze bawić, poza tym normalna nie jest. Czasem rozgląda się zaniepokojona i wącha własne pachy, co jest trochę chore psychicznie i na pewno bezcelowe (choć zabawne i to jest jakiś profit!). Słyszałem o takim nadmorskim miasteczku, w którym mieszkają bezdomne zwierzęta, wysłałem więc na przeszpiegi Eurona licząc na to, że ten nierób i brakujące ogniwo w łańcuchu zero-jedynkowym wreszcie na coś się przyda (serio, jego się nawet sprzedać na Simllegro nie da, kiedyś wystawiłem ogłoszenie!).

Obrazek

I proszę, przyprowadził do domu TO stworzenie, które jakoś tam się nazywało, ale uznaliśmy, że śmieszniej będzie, jeśli zmienimy mu imię na Udrap!

(Przykładowa scenka z korytarza naszego bloku:
Raj: - "HA, jaki fajn HMMMM! Kotek HA! Jak AHA się HA zywa?
Ja (z groźną miną): Udrap!
Raj: "AHA Aaaaaa!")

Będzie fajnie! :)

Udrap ma obsesję na punkcie lodówki za to nienawidzi kuchenki. I wcale mu się nie dziwię:

Obrazek

Szkoda mi zwierzaka, z drugiej strony powietrzem żyć nie będziemy... Nasz kot jest ok i bardzo się z nim zakumplowałem. Czasem wspominam te czasy, kiedy połowa Simów z mojego miasta pożeniona została ze zwierzętami. Wtedy wydało mi się to strasznie śmieszne, teraz jednak zaczynam się zastanawiać nad tym, że wolę tego kota od wszystkich kobiet, które osaczają moje mieszkanie.

Obrazek

Na przykład taka Jade cały czas przesiaduje pod blokiem, zajadając się hamburgerami... To nie wpływa najlepiej na jej figurę.

Obrazek

Czasem zastanawiam się, czy ona jeszcze mieszka tam gdzie mieszkała... Postanowiłem więc ją odwiedzić.

Jakże szczęśliwe zakwaterowanie!

Obrazek

A w chałupie Jade, o niespodzianka, siedział Marcus Flex. Powiedział, że postanowił wrócić na stare śmieci bo tu ma swoje maszyny do ćwiczeń, poza tym nie znosi zobowiązań. Po tym, jak zaludnił kawał miasta swoimi potomkami zaczął wieść życie domatora, który od świtu do zmierzchu okupuje kanapę i wali w worek bokserski...

Ale!

Już od progu przywitała mnie, jak zawsze zdesperowana, współlokatorka Jade Eva (ta bezrobotna Simka, która biega po wszystkich klubach świecąc stanikiem). Była tak podekscytowana, jakby wygrała karnet na występ wysportowanych Simendales bez cenzury i z wypiekami na twarzy rozprawiała o NOWYM WSPÓŁLOKATORZE, który został do nich oddelegowany z tajemniczego miejsca zwanego Galerią. Odkąd ich kumpel Sergio ożenił się (tuż po Nocy Resetu - ale się wtedy porobiło) z jakąś starszą Simką i zamieszkał w ruderze gdzieś w Oazie a Marcus poszedł w miasto zapładniać co się da w ich mieszkaniu było przeraźliwie nudno.

Postanowiłem poznać bliżej tego nowego gościa i ostrzec go przed zakusami desperatki. Przy okazji przedstawiłem się tak, jak umiem najlepiej.

Obrazek

Andy, bo tak się zaprezentował ów Sim, powiedział, że jest zachwycony domem, ze tu jest super, panie bardzo miłe a łóżko po Sergio całkiem wygodne i wysokiej jakości. A tak naprawdę, widziałem to w jego oczach, zdawał się samym sobą krzyczeć DLACZEGO i już wiedziałem, że Sile spodobało się sprowadzić nie wiadomo w jakim celu i umieściła go w domu Jade żeby podręczyć Evę, bo chyba nie ma zamiaru ich ze sobą swatać.
Nie ma!
Prawda???

Obrazek

Biedny Andy Vimes - pomyślałem ze współczuciem - moja Siła Sprawcza odznacza się subtelnością Jessiki, która na przypale, przy wszystkich, próbuje ukraść Udrapowi miskę, ma gust jak ta bezdomna Simka, która pilnuje naszej ławki pod blokiem i pomysły szaleńca, który gada do siebie jak również przyjaźni się z wanną. Pozostało mi trzymać kciuki za przyszłość pana Vimesa w moim świecie, gdzie zasady ustala zapewne jakaś popijająca wino ponad trzydziestoletnia baba z chorymi pomysłami i mopem na głowie.

Euron, gwiazda popularności.

Po początkowych problemach Eurona w szkole, do której uczęszcza codziennie a mimo to nadal nie ma prawie żadnych dziecięcych kolegów i koleżanek w panelu znajomych, mój brat zdecydował się zapisać do Ligi Poszukiwaczy Przygód. Uznał bowiem, że to najprostszy sposób na znalezienie sobie przyjaciół. I, o dziwo, przyjęli plugawca od razu, bowiem już po chwili zawezwano go na płac zabaw, gdzie klub miał swoje spotkanie.

Wówczas to spotkaliśmy takie oto zjawisko:

Obrazek

Euron w doborowym towarzystwie zaczął udawać kosmitę. A tak mnie powitał:

Obrazek

Od tamtej pory regularnie biegał na plac aby pobawić się z kolegami i zacieśnić relacje. Przynajmniej taką miałem nadzieję...

Niestety! To było wtedy, kiedy sterany jak potomek Vimesa po wizycie w SPA (nie wiem skąd Vimes wiedział o tym, co czynią jego potomkowie, ale ma naprawdę wiele fascynujących historii do opowiedzenia i w sumie to chcę być taki jak on, tylko że on jest romantyk a ja pozytywista - taka różnica!) wróciłem z randki z koparką i zastałem w swoim domu ARMAGEDDON.

Obrazek

WSZYSCY członkowie Ligi zebrali się w naszym Szczurowie, żeby atakować szafę, rozkładać wszędzie te cztery zabawki Eurona, konwersować z Diabłem (to jest zaraźliwe!), oglądać te beznadziejnie pląsające Simy przebrane za pszczoły w TV i WYŻERAĆ z mojej lodówki.

Obrazek

O śnie nie było więc mowy, postanowiłem więc przygotować Udrapkowi papu (on lubi domowe jedzonko, rozczula mnie, potem go miziam w ulubionym miejscu i cmokam w główkę - JA - co to się dzieje ze mną?). A to było Wyzwanie Simlecia...

Obrazek

Romantyk czy pozytywista?

Kiedy dzieciarnia wreszcie sobie poszła ja mogłem spokojnie przyjąć w moim domostwie Lilith. Nie wiem jak to się stało i dlaczego TO zrobiłem, ale tak mi wpadło do głowy. Zastałem ją tam gdzie zwykle - czyli na mojej słynnej bieżni:

Obrazek
<jednak pozytywista...>

A potem... Potem nie napiszę co było, ale wreszcie przypomniałem sobie, co to znaczy kontakt z przyzwoitą Simką. Mam szafę i łóżko, więc było fajnie, oj było! W dodatku wyszło bardzo dobrze, bowiem Lilith jest bardzo cennym sprzymierzeńcem w walce ze światem. Mieć po swojej stronie wampirzycę to nie byle co!

I tu mógłbym zakończyć relację gdyby nie jeden drobny szczegół, o którym opowiedział mi Euron:

Obrazek

Ten jasnowłosy pomiot twierdzi, że Lilith przychodzi tu tylko po to, żeby mnie konsumować i to nie tak, jakbym chciał. Może i tak jest ale kij! Co tam! Jesteśmy teraz zakochani!

ZAPOWIEDŹ KOŃCA ŚWIATA!


Żeby zakończenie nie było zbyt szczęśliwe dopiszę, że kiedy byłem na siłce i pakowałem, dostałem SMS-a od tego brakującego ogniwa:

Obrazek

A potem nastąpił Koniec Świata!

Obrazek

Tytuł następnego odcinka: KONIEC ŚWIATA! >:)

Na koniec piosenka optymistyczna (przed końcem świata trzeba się jakoś odstresować):

https://www.youtube.com/watch?v=CS9OO0S5w2k
Obrazek

Awatar użytkownika
krulih2
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 97
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 22:05
Origin ID: via2382

Post autor: krulih2 » środa 11 kwie 2018, 16:47

Nie nacieszyli się długo kociakiem, chociaż mam cichą nadzieję, że go odnajdą w schronisku :23-face-one-eyebrow-raised: . No i proszę młody też poszerzył sobie grono znajomych, na wielkiego plusa dla dzieciaka, tylko co na to wszystko diaboł jak pójdzie w odstawkę. Biedne szczurzaki, rady nie dają, przez ten hałas rodzina im się posypie :23-face-one-eyebrow-raised: Jade jestem w stanie zrozumieć, bo ona niemal czatuje pod blokiem Vica a jeść coś musi :22-thinking-face: Ta kobietka co próbuje poderwać Andiego :26-face-without-mouth: Biedny chłopina pewnie nie bardzo ma nawet jak uciec, może on i romantyk, ale to też facet, no w każdym razie nie jestem do końca przekonana żeby w jakikolwiek sposób był zainteresowany tą babeczką. I co się tam takiego wydarzyło? :64-face-screaming-in-fear: Mam nadzieje,ze nikt nie zawinął diaboła.

Awatar użytkownika
M3lcik
Pisarz
Pisarz
Posty: 52
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 17:57
Lokalizacja: MMz
Origin ID: M3lcik

Post autor: M3lcik » środa 11 kwie 2018, 19:16

Wiesz że ja kocham Twoich chłopaczków? Tych ich dziwną simową miłością. Czekają sobie u mnie w galerii aż natchnie mnie na historię jakoś (choć ja nie mam weny do spontanicznych historyjek:D). No i biję brawa pod adresem Twego talentu :23-clapping-hands:

Awatar użytkownika
SimDels
Komiksomaniak
Komiksomaniak
Posty: 2079
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 10:42
Lokalizacja: miasto kamienic
Origin ID: SimDels
Kontakt:

Post autor: SimDels » piątek 20 kwie 2018, 23:07

D Niesamowite sytuacje i teksty, no cóż Euron za starszym bratem wskoczy w ogień więc i na swój sposób chciał uchronić brata przed ryzykiem pożarcia z wampirzychą na randce ale swoj a drog a ti obojgu sie trafiły znajomości...nie z tego świata :O Rozbroiłas mnie tekstem o pani w masce :D Młody za to wywiązał sie na medal, znalazł kociegoprzyjaciela i to nie tuzinkowego, kulturalnego w kapeluszu i z konkretnymi oczekiwaniami :D Jakiez słodkie sa te scenki z chopakami przytulającymi Udrapka (iście miodnę imię dla kociacha i z ciekawym zamysłem :D ). Szkoda tylko młodego Victariona z jego iście goethetowymi cierpieniami :D
Podekscytowanie Jade równie bezcenne (nie ma to jak kolejny burger na podnie..zdenerwowanie :D) nawet wprawiony w towarzyskich bojach Andy sie przeraził :D Randka w ciemno zresztą wyszła również przecudowna <3 troche z grubej rury mu pocisnęła z tymi szafami, gdyby pewien Kuba Cenzor (z innej bajki zresztą) bidny wiedział do jakich bezceństw te szafy służą w grze zgodnie zreszta z planem twórców tego świata czyli całej gry... chyba zagotowałby sie i udusił od bulwersacji :O jakie szczeście ,że cenzorzy czasem gry nie mieli z nia za wiele doczynienia :D Simka w masce ,szaleniec gadający do wanny...no nie dziwmy się Andiemu ,że i nawet dla niego to zaskakujące choc jeszcze gorzej miał z dzieciarenką Victarion w chałupce :D
Nawet muszki sie wkurzyły na te dzieckowe hałasy no ale cóż dziecki są dzieckami choć dziecki potrafia być i wyjątkowo mądre i odważne ,Euron był i Lilith sie nie bał i chyba ona naprawde się go troche wystraszyła cos czuję :D
Koniec świata brzmi powaznie... :67-dizzy-face: : a zatem co dalej ?
Więcej moich chałupek i inszych rzeczy znajdziesz tu na forum oraz na SDW i BSR. Masz pytania ? Pisz śmiało :)
Dobrej zabawy!

Awatar użytkownika
Kropka
Fotograf
Fotograf
Posty: 587
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 09:47
Lokalizacja: Kraków
Origin ID: jasna98

Post autor: Kropka » sobota 21 kwie 2018, 10:48

Sorki, ale napiszę "hurtem" bo w pisaniu komentarzy wysiadam w przedbiegach w porównaniu do Was :a_grin3:
Ja na tak "skrajną patologię" :a_grin2: to chłopaki radzą sobie całkiem nieźle w tym porąbanym simowym światku :38-face-stuck-out-tongue:, w końcu nie są całkiem bezwolni i bezbronni wobec przeciwności losu w postaci chociażby simbugów - scenka z Victarionem i napaloną, żądną nie tylko! krwi wampirzą sąsiadką. Swoją drogą, przez tego buga biedaczek miał kupę szczęścia, z przewagą kupy :pile-of-poo:.
Euron też sobie nieźle radzi, najpierw zaprzyjaźnił się najbardziej oryginalnym kotełem a potem z całą populacją sim-małolatów, pewnie niedługo przerzuci się na damską część tejże populacji :38-face-stuck-out-tongue:, nieodrodny braciszek, krew z krwi.
W tym światku Vimes też może nieźle namieszać, w końcu to również potomek najsłynniejszych zdobywców sim-niewieścich serc ...i nie tylko serc :28-smirking-face:
Mam tylko nadzieję, że ogłosiwszy przez Ciebie koniec świata to tylko wstęp do kontynuacji opowiadania o sim-patycznej, jakby nie było :02S-grinning-face-smiling-eyes: rodzince.
:hearts/heavy-black-heart:

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 1629
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Post autor: kreatora » wtorek 24 kwie 2018, 12:40

Tymczasem w rownoleglej rzeczywistosci ...
Czyli wiesci ze swiata Vimesa - obiecane - nie wiem czy to jest OK ale to chyba najlepsze miejsce do przesyłania takich wiesci.
Bedzie ich troszke wiecej ale juz pod innym adresem :)
Euron juz nie jest kujonem w okularkach - ookularki poszly sie bujać. Ma niezły gust bo sam sobie nowe ciuchy wybrał - fryzure dobrał sobie moze niezupelnie idealną ale taką otrzymał z automatu, a CASu Stworcy nie odwiedzał. :)
23.04.2018_22-45-53.jpg
Wygląda jednak na to , ze jest zadowolony z własnego wyglądu :cat_8D:
23.04.2018_23-13-27.jpg
ORIGIN ID Kreatora

Awatar użytkownika
Aericia
Administrator
Administrator
Posty: 709
Rejestracja: wtorek 03 kwie 2018, 21:54
Lokalizacja: Warszawa
Origin ID: ukyojin

Post autor: Aericia » wtorek 24 kwie 2018, 13:06

Też pyzaty! :)
Te fryzurę dla niego rozważałam, wygląda na intelektualistę bardziej niż na buntownika...
Nie mogę z tych min chłopaków - dwa nastoletnie przypały. :D
A Jon w ogóle wygląda super, choć myli mi się z ojcem (zgaduję że to on po durnej minie dzieciaka). ;P
Obrazek

Awatar użytkownika
Ktosik
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 1071
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 21:36
Origin ID: KtosikG

Post autor: Ktosik » sobota 19 maja 2018, 04:39

Haha, nie wiem sąd Ci się biorą te wszystkie pomysły, ale historyjka jest superowa. Czytam i parskam śmiechem. :hearts/heavy-black-heart: :03S-face-with-tears-of-joy:
Sądzę, że to rodzeństwo, choć ma o sobie tak niepochlebne opinie, nie mogło by bez siebie egzystować. :cat_no:
Kiciuś przejdzie w tym domu prawdziwą szkołę życia, może nawet zatęskni za okresem bezdomności, albo się przystosuje i wyłapie wszystkie szczury wyjadające resztki, bo przecież też musi coś jeść. :07-smiling-face-open-mouth-cold-sweat:
Szalenie jestem ciekawa jak Andy odnajdzie się w tym "piekiełku". :02-grinning-face-smiling-eyes:

Awatar użytkownika
bobas52
Mistrz Humoru
Mistrz Humoru
Posty: 1103
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 19:12
Lokalizacja: Gliwice
Origin ID: bobas52

Post autor: bobas52 » czwartek 31 maja 2018, 11:20

Pomysł z adopcją kota okazał się ciekawym doświadczenie dla obu stron :03-face-with-tears-of-joy: Koci burmistrz, mimo pierwotnych obiekcji, idealnie odnalazł się w nowej rodzinie i jedyne co mu przeszkadzało to, mówienie na głos o podłapanych przez niego pasożytach :09-winking-face:
Wizyta u Jade i nowy lokator, to wisienka na torcie tego odcinka. W zasadzie powinnam mu współczuć :09-winking-face: , ale z drugiej strony ciekawa jestem jak Andy poradzi sobie w tym piekielnym zakątku :86-imp:
Euron i jego nowi przyjaciele z Ligi Poszukiwaczy Przygód mogą przyprawić nie tylko o permanentny ból głowy, ale także przywołać myśli mordercze :03-face-with-tears-of-joy:. Nawet wampirzyca Lilith woli z Euronem nie zadzierać ... najwyraźniej wyczuła w nim niebezpieczną istotę :90-extraterrestrial-alien:

Czas zobaczyć KONIEC ŚWIATA :09-winking-face:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Psotnikowe historie Aericii”