Kochanym moim czytelniczkom/przyjaciółkom jestem wdzięczna za każdy komentarz

. Spojrzenie na poczynania ludzików z drugiej strony jest bezcenne, bo to skarbnica podejścia do tematu.
Jak już wspominałam wcześniej identyfikuję się z moimi postaciami i w grze marzy mi się mieć taki idealny świat (utopijny)

Niestety gra czasami koryguje moje plany. Sadziłam, że uda mi się obu studentów szczęśliwie i bezproblemowo przeprowadzić przez okres studiów. Nauczyć sumienności i odpowiedzialności i przede wszystkim osiągnąć dyplom z możliwie najwyższym wynikiem. Ambitny plan okazał się prawdziwą drogą przez mękę

o czym przekonacie się w dzisiejszej części niekończącej się opowieści
O ile Scott skupiał się na nauce (czasami przesadnie) o tyle Dennisa cechowało zupełnie inne podejście.
Kolejny raz Dennis znalazł wytłumaczenie swojego luzackiego podejścia do życia. W międzyczasie mój drugi podopieczny ukończył studia na kierunku informatyki z wyróżnieniem (chwalę się bo jest czym

). Dzięki temu mógł podjąć pracę w prestiżowej firmie z całkiem sporym wynagrodzeniem.
Praca sprawiała mu radość bo robił to co lubi. Szef go doceniał a współpracownicy liczyli się z jego zdaniem. Dopiero w momencie awansu okazało się, że ma rywala a w zasadzie rywalkę, która mogła ten awans torpedować. I tu z pomocą przyszedł mu Dennis.
Czy będzie z tego romans trudno na chwilę obecna wyrokować, w każdym bądź razie zamiast początkowej rywalizacji, oboje zaczęli ze sobą współpracować
Obiecałam odpowiedzieć na pytania dotyczące wymyślonego przyjaciela. Filip skończył liceum i jak normalne ludziki przechodzi wszystkie etapy rozwoju. Jego postać pojawia się nie tylko we wspomnieniach Dennisa, ale również odwiedza swojego kumpla przy każdej możliwej okazji. Wpadł nawet do chłopaków aby zaprosić ich na swoje urodziny, gdzie okazało się, że stawiła się cała rodzina.
I jeszcze jedną odpowiedź , obaj studenci mieszkają w Studenckim lokum, które osobiście im wybudowałam
Reszta zdjęć z zakończenia okresu studenckiego w następnym odcinku, bo wyszło ich tyle, że lekko się przeraziłam . Pozdrawiam i przytulam wirtualnie.