Widzę, że gdzieś mi umknął jeden odcinek i zastanawiam się jak to się stało, że go przeoczyłam, ale nic, mam dziś za to podwójną dawkę lektury, co akurat jest bardzo miłe.
Chłopaki się świetnie dogadują.

I to pomimo różnic w podejściu do życia. Wyluzowany Dennis czasami ma ochotę być taki jak jego najlepszy kumpel, ale jak widać najczęściej kończy się na chceniu. Ojciec jest świetny

- przyjechał syna wesprzeć i podnieść na duchu, po czym obwieścił mu, że specyficzne podejście do życia ma po mamie.

No jasne, przecież nie po nim...

A dla Dennisa to raj i prawdziwe wsparcie, bo wreszcie ma kogo, a właściwie co... winić za swoje niepowodzenia. To wszystko przez te paskudne geny, nieprawdaż?
Ciekawi mnie sytuacja z rywalką Scotta w pracy? Co ten Dennis aż tak przebiegłego mu doradził, że kobieta pociesza go po hmmm... stracie przyjaciela? Intryguje mnie jak się ta znajomość dalej potoczyła?
Fajnie, że Filip wiedzie szczęśliwe życie normalnego Sima, bo trochę się martwiłam o to, co się dzieje z przemienionymi niewidzialnymi przyjaciółmi z dzieciństwa.
Ostatnio dużo osób, włącznie ze mną zauważa, jak ten czas szybko leci! Dodam, że nie tylko w życiu realnym, ale i w wirtualnych historiach. Nie wiadomo kiedy najmłodsi dorastają, kończą szkoły, a w tym przypadku Dennis i Scott we własnych osobach.

Oczywiście Scott trochę wcześniej, bo już pracuje, ale obaj się bardzo postarali.
Scott zgodnie ze swoją pracowitą naturą zrobił wszystko by otrzymać wyróżnienie, natomiast Dennis zrozumiał, że czas się ogarnąć i skończył studia z naprawdę satysfakcjonującą oceną 4+. Rozumiem dumę rodziców i myślę, że obaj młodzieńcy mają przed sobą świetlaną przyszłość. Scott z czasem na pewno znajdzie dla siebie odpowiednią dziewczynę, tym bardziej - że powodzenie ma, a Dennis znajdzie pracę lub... założy małą firmę? Na przykład sklep z dobrze sprzedającą się elektroniką, dronami i innymi tego typu zabawkami i przedmiotami?
Bobi, świetna historia

i nadal z ogromnym potencjałem, bo ciekawa jestem jak się chłopakom dalej ułoży życie. I przede wszystkim w jakim kierunku pójdzie Dennis, w stronę biologii molekularnej czy własnej firmy i sprzedaży? A może będzie robił zupełnie coś innego?