Bobinko, przede wszystkim zdrówka ci życzę. A właściwie to nie powinno się zdrabniać (podobno) i życzyć zdrówka zamiast zdrowia, pieniążków zamiast pieniędzy, etc... Nie wiem, czym jest to podyktowane, ale na wszelki wypadek zdrowia też ci życzę! Wracaj czemprędzej na forum, bo smutno mi samej! Perci też gdzieś przepadła, nie wspominaąc o Delsie, któremu przecież tylko padła gra, a nie komputer cały - jak Sławkowi

Więc mu natrę uszu, jak już się tu wreszcie objawi!
Anyway - domki masz trzy, i masz się czym pochwalić, bo wszystkie trzy są bardzo ładne, takie "od serca"
Natomiast ja nie mam wcale! Tzn nie buduję, bo nie mam weny... Pobrałam jakąś chałupinę z internetu i zagoniłam tam mojego SIma do szlifowania kryształów, chcąc odrobić "straty" spowodowane padnięciem zapisu.
Próbuję po wyglądzie okolicy dociec, gdzie postawiłaś swoje domki i za nic nie mogę zlokalizować tych widoków. Jakby punkt Gibbi/łamane przez Henford of Bagley? W każdym razie okolica ładna, jasna i słoneczna! Przynajmniej u SImów.
Edytowałam, by odszczekać, że u nas nie ma pogody ładnej. Wreszcie jesty - objawiła się w całej okazałości
Napisz Bożenko kilka słów o tym, co porabiają twoje Simy. Wiem, (widzę czasami), że grasz... To uszczknij nam rąbka tajemnicy

Moje Simy rozrabiają i to bardzo. Aż wstydzę się przyznać, co im musiałam zrobić, żeby utemperować nieco. Ale jak już zbiorę siły i wena mnie najdzie, to opiszę - ale w swoim kąciku, co by twojego nie zaśmiecać!
Wracaj na forum do nas, dość tego chorowania! Brakuje mi twoich historyjek, domków, a przede wszystkim świetnych Simów.
.