Zawsze w Sulani... Cz.3

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 1482
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Zawsze w Sulani... Cz.3

Post autor: kreatora » niedziela 31 maja 2020, 13:24

Nastał maj a wiosna wciąż nie mogla sie zdecydować ,czy ma juz byc latem czy raczej przedwiosniem. W Oazis królowało ciepłe lato, a poniewaz wyłowiłem juz prawie wszstko co moglem wyłowic ze swego przydomowego stawu, a ogród wciaz domagal sie nawozu i to najlepszej jakości wybrałem sie na ryby do Oazis. Nie tylko ja. Lucia postanowila sie poświęcić dla dobra sprawy i warowała w okolicy stawu znów jako ognista brunetka.
Zapalony wedkarz ma prawo nie zwracać uwagi na nic oprócz ryb, wiec wpatyrywałem w spławik jak urzeczony udajac ze nic prócz niego mnie nie interesuje.
a Lucia26.05.2020_01-03-56.jpg
Wieczór w New crest był zimny, mglsty i ponury. Sceneria idealnie pasująca do opowiesci grozy, po ulicach włoczyły sie wampiry- dobrze, ze nie wilkołaki a nade mną na pewno wisiał talerz kosmitów z napaloną Lucią w srodku! W kocu przeklęłem wlasną wyobraźnie i ukryłem się w łózku nakrywajac głowę koldrą.
b Lucia25.05.2020_00-39-03.jpg
Cala noc lalo i choć swiat sie troche ociepił, nocna ulewa pozostawiła po sobie blotniste kaluze. Jesli miałes senne koszmary i trudno Ci sie jest z nich otrząsnąć nic tak nie przywróci Cie do tu i teraz jak wywroka w takim błocie. Po powstaniu z tej kałuży wszystkie mysli o kosmitach wywietrzaly mi z głowy od razu.
c 28.05.2020_01-54-05.jpg
Teraz nalezalo znaleźć jakis materiał zastepczy dla Lucii, bo wyglądało, że wyląduję sam na tym Festiwalu Miłosci. Najlepszym miejsce do poszukiwan wydał mi sie bar. Gdzie jak nie w barze powinny siedziec obok samotnych znudzonych facetów, samotne znudzone panienki? W milość od pierwszego wejrzenia nie wierzylem. Wedlug mnie to romantyczne bzdury w które wierzą panienki w wieku szkolnym. Wiem, ze mozna zostac zauroczenym na bazie urody i pociagu fizycznego, bo to własnie przerobiłem z Lucia ale czy to ta opiewana przez poetów milośc? Chyba nie. Na dziś potrzebna mi byla panna , ktora by mi sie podobala na tyle ze chcialbym sie z nia spotykac częściej. Jesli bedzie miala poczucie humoru dodatkowo i nie będę sie z nią nudził, to już będę w raju.
d 24.05.2020_23-54-52.jpg
Real life to nie bajka i po wypiciu kilku drinkow i nasłuchaniu sie ostatnich plotek o nadciagajacych śmieciach, jakos nie odmówilem podstarzałej damie ktora zaprosiła mnie do szafy w tym barze. No bo ile mozna czekac na pojawienie sie tej jedynej? Taka rada z własnego doświadczenia - nie upijajcie nigdy samotnie w barze, bo możecie potem wylądować jakiejś ciemnej szafie wsród ciasnych wieszaków. Przygotujcie się też na szok, gdy już zobaczycie z KM tam wylądowaliście. Z godnościa odmowilem przyjecia 100 dolarow za "mily wieczor spędzony razem" i pelen niesmaku do samego siebie zwiałem do chaty.
e 27.05.2020_02-51-11.jpg
Wczorajsza przygoda jednak nie zniechęciła mnie do dalszych poszukiwań, bo termin festiwalu zblizal się nieubłaganie. Tym razem wybrałem sie do SPA mając nadzieję, że część znanych mi masażystek odeszła już na zaslużona emeryturę, a na ich miejsce przyjęto mlody narybek. Jesli jednak poznaną tam przeze mnie nowa panne zajmujacą sie masażem chciałby ktoś porownac do rybki, to byłaby to rybka z gatunku pirani.
f 28.05.2020_04-25-46.jpg
Teoretycznie , to facet powinien pokonując przeszkody i prawiąc komplementy zdobywać kobietę i to bez pospiechu, bo straci połowę przyjemności z finalu. Przyjemnoscią jest też podobno właśnie te "gonienie kóliczka". Podobno... Tylko, że jak dotąd, to ja byłem tym nieszczęsnym króliczkiem, a uczucie ze jestes upolowaną zwierzyną zbyt przyjemne nie jest. Wlaśnie postanowilem to zmienić i znów mi sie nie udalo!
g 28.05.2020_04-23-32.jpg
Panna była ładna i zgrabna, ale tam juz nic wiecej nie mogło z tego wyniknąć. Zero niespodzianki. Rownie dobrze mógłbym pójsc na ten festwiwal z facetem. Prawdopodobnie ta niebiekowłosa pirania moglaby byc świetnym kumplem dla faceta i moze nawet kiedys bedzie takim moim kumplem, jak sie lepiej poznamy, ale na dzis tego rodzaju kumpel nie byl mi potrzebny.
h 28.05.2020_04-29-17.jpg
Prawdę powiedziawszy, to ja nawet nie wiedzialem kogo szukam... Wiedzialem tylko, że nie chcę być więcej pieprzonym króliczkiem! I tak nastepnegp dnia poznalem niejaką Penny Pizzas. Nie rzuciła sie na mnie od razu i to juz bylo pozytywne. Wprawdzie nie wiele mielismy wspolnych tematów, bo moja wiedza na temat mody byla zerowa, a ona wlasnie tym sie zajmowała.
i 29.05.2020_01-24-58.jpg
Obejrzałem sobie dwoch gosci , ktorymi ostatnio sie zajmowała i nie powiem, calkiem nieźle jej ta stylizacja wyszła. Miałem tylko watpliwosci co do wystylizowania mlodego Ćwira na kota, ale jej tłumaczenie, ze najlepszym rowiazaniem dla tego mlodego czlowieka była taka fryzura która przykryje mu jak najwiekszą czesc twarzy i że lepiej aby przypominał kota niz swojego ojca Mortimera przyjęłem ze zrozumieniem. Odmowilem jednak stanowczo na propozycję wystylizowania mnie.
j 29.05.2020_01-47-29.jpg
Festiwalu Milosci odwiedzilem samotnie bo jakos nie chcialem ciagnac tam Penny - za malo ją jeszce znałem. Popijajac leniwie wiśniwą herbatkę obserwowałem zabawne zachowanie zakochanych par. I wtedy zobaczylem ją. Zupelnie nie pasowała do otoczenia. W tych czarnych podkolanowkach załozonych do wytwornej, białej sukienki wygladala jak nastolatka, ktora urwała sie ze szkoly, przebrała sie w suknie starszej siostry i cała szczesliwa wybrała sie na zakazana imprezę. Była tak zabawna z ta dziecinna buzią pokryta piegami, ze nie mgłem od niej oczu oderwać. Czy była piękna? Nie, jesli porównać ja do seksownych, uwodzicielskich dziewczyn, ktore mnie sie podobaly. Ale była urocza i pelna wdzięku. Takie niewinne dziecko. Zdążylem tylko sie dowiedziec, ze ma na imie Anna, gdy ktos mnie zagadal i piegowate dziecko zwialo. Wcale nie bylem pewny, czy to nie dlatego zwiala, że rzeczywiscie było nastolatką? Ja tez zwinęłem sie z tego festiwalu do chaty. Po prostu nic tam nie mialem już więcej do roboty
k 18.05.2020_23-49-35.jpg
Nastrój miałem do kitu wiec wykorzystalem nowo nabyty barek i zrobilem sobie drinka. Festiwal miłości nie byl dla mnie udany, Telefon od Penny zaskoczyl mnie calkowicie, Czy przyjdę do jej domu? Jasne ze przyjdę! Bylem bardzo ciekaw gdzie ta tworczyni trendow mody mieszka.
l 30.05.2020_20-58-10.jpg
Penny zajmowala mini apartament w malym wiezowcu w bardzo nowoczesnej dzielnicy Mishuo. Musiała płacić kokosy za tą lokalizację. Szybciutko upichcilem kolacje w ciasnej kuchence - umiejetnosci Penny w tej dziedzine byly zerowe, a po kolacji padlismy oboje - ja na kanapie ona na łozku. Co bylo potem? Potem byla raczej szalona noc z udzialem nie tylko wyżej wspomnanego, cholernie niewygodnego łózka. ale równie niewygodnej podłogi. O piegowatej panience z dziecinną buzią zapomnialem calkowicie.
m 30.05.2020_21-05-21.jpg
Dwie uwagi Stwórcy -
1. Nie ma foci bo apartament byl tak maly i ciasny, że za chiny fotki nie mozna było w nim zrobic bez opuszczania ścian. Nie wspomnajac tym, ze 99,99 % tych fotek i tak nie przepuścilaby cenzura. Tyle tylko mozna dodać, ze udało im sie zepsuć prysznic .
2. Stworca zdał sie na Boginie Gry i postanowił nie ingerować w jej pomysly. A ta wyłaziła ze skory aby spiknąc Reda Vimesa ze SWOIM wyrobem, a nie z dziecięciem Gabi Ktosik, które to dziecię zostalo osiedlone w New Creat w luksusowej rezydencji, wyprodukowanej niedawno przez Stwórcę. Anna i Red juz sie poznali, a co będzie potem zalezalo wylacznie od nich. No troszeczką tez od nadciągających śmieci, Penny, Bogini Gry i telefonów. Nie wiadomo tez co na to kosmici...
Ale nic co by dotyczyło relacji męsko - damskch nie będzie zależało od myszki! Chcecie miec ciakawą gre? Odkladajcie myszke gdy piksele sa razem. Jezu..Jedno polazło pod lustro i ćwiczy charyzme... drugie wlazlo do internetu... nic się nie dzieje! I dalej nic sie nie dzieje! Luzik, cierpliwości - za chwilę oni przypomną sobie, że nie są sami i dopiero wtedy odkryjecie, co oni naprawde do siebie czują i to może nawet was zaskoczyć, a my czekając na to mamy czas aby napić sie herbatki :)
ORIGIN ID Kreatora

Awatar użytkownika
Ktosik
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 945
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 21:36
Origin ID: KtosikG

Post autor: Ktosik » niedziela 31 maja 2020, 22:37

Z tym majem to tak jak obecnie w realu, też nie wiadomo co to jest. XD
Pseudo ognista brunetka nadal go nęka, to zakrawa na stalking! :cat_yes: Mam nadzieję, że to obsesyjne podążanie jej minie, i egzamin poprawkowy zaliczy z innym ludzikiem. :cat_bat:
Trudno mu będzie znaleźć jakieś samotne znudzone dziewczę, bo z tego co się doliczyłam jest ich tam sztuk trzy, razem z kosmitką. Natomiast doświadczenie jakie zdobył w tej ciemnej szafie jest bezcenne dla obydwu stron. :01-grinning-face:
Na szczęście nastał festiwal miłości, i zjawiła się tam niczym Kopciuszek na balu, piegowata Anna o dziecięcej buzi, w wystrzałowym stroju od wróżki EA. XD Szkoda, że znikła tak szybko jak się pojawiła, nie zostawiając nawet pantofelka. Może nasz bohater jeszcze ją spotka. :22-thinking-face:
Odwiedziny u Penny były ryzykowne, z uwagi na jej wystrzałowe stylizacje z jakich była znana, ale jak widać nie o to jej chodziło. :03S-face-with-tears-of-joy:
Cudny odcineczek i cudne komiksowe fotki. :14-face-throwing-a-kiss: :hearts/heavy-black-heart:

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 1482
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Post autor: kreatora » poniedziałek 01 cze 2020, 00:27

@Ktosik :hearts/heavy-black-heart: Pewnie ze spotka tego Kopciuszka, od czego są telefony? :) Choć za pierwszym razem nawet telefon nie był potrzebny, bo stanęła mu na drodze gdy uprawiał jogging. Tu musiałam użyć myszki, aby się zatrzymał i nie leciał dalej XD
@Aericia odpowiem Ci tutaj na to pytanie do części drugiej.
Kiedy Red pierwszy raz spotkał Lucię to zapalił mu się alert super atrakcyjności" , zresztą tak samo jak przy Penny. To jakiś schemat EA nowy, bo w poprzedniej grze tez EA podstawiła mojemu simowi dwie panienki - obie super atrakcyjne dla niego. I tez jedna miała charakter wredny, a druga nie, Tylko ze tym razem gra dołożyla na górę wrednej dodatkowo bycie kosmitką. Jednak jako kosmitka Lucia juz super atrakcyjna przestała być dla niego i żaden alert mu się już nie zapalał Ale ona wciąż za nim łazi. przysyłana przez grę. Nie wiem jaki scenariusz gra w tym temacie ma w zanadrzu.
ORIGIN ID Kreatora

Awatar użytkownika
SimDels
Komiksomaniak
Komiksomaniak
Posty: 1880
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 10:42
Lokalizacja: miasto kamienic
Origin ID: SimDels
Kontakt:

Post autor: SimDels » poniedziałek 01 cze 2020, 01:23

Toz to oczywista oczywistosć; nakrycie się kołdrą to patent na wszystkie problemy i obawy przed branką zasiadającą w statku UFO :D
Przyznaje, że czasem czytam 2 razy na spokojnie żeby faktycznie wychwycić wszystkie smaczki którymi naszpikowane są Twoje teksty :D
Podoba mi sie jak budujesz klimat(napięcie) nadal z przymrużeniem oka czyli to "coś", owe śmieci, które wciągają i zasysają (simów?) brrr... nie dość ,że w tak obrazowym pisaniu czytacz taki jak ja najpierw moknie w Newcrest to jeszcze potem... :X no ale nadmiar wyobraźni czasem szkodzi, można np wylądować w szafie z kimś kto w Twoje gusta wcale nie trafia :D
Posiadanie kota oznaką bycia (grzecznym) singlem> - Padłem :) i nie powiem z czym mi się to kojarzy :D Za to pani stylizator okazała się niezwykle zdolna skoro nawet wampira przerobiła na wege :D
Ciekawego klimatu dodała aura pogodowa. Ciekawie też ,że faktycznie zostawiasz podopiecznych samych sobie, wiedząc to celowo nie używam słów takich jak "reżyser" w komentach, ja tak nie potrafię więc poza mega humorem i ciekawymi smaczkami także za to brawa :)
Więcej moich chałupek i inszych rzeczy znajdziesz tu na forum oraz na SDW i BSR. Masz pytania ? Pisz śmiało :)
Dobrej zabawy!

Awatar użytkownika
Kirka
Felietonista
Posty: 124
Rejestracja: wtorek 14 kwie 2020, 14:54

Post autor: Kirka » wtorek 02 cze 2020, 00:16

Przeczytałam drugą i trzecią część, ale skomentuję tutaj obie.
Młodzieniec po jako takim odkuciu się finansowym wyruszył na podbój świata, a raczej podbój jego żeńskiej części. Pierwsza próba niby udana - seksowna brunetka..., tylko tak naprawdę kto tu kogo złowił. Kot miał rację zielonoskórej żmii trzeba się wystrzegać. A teraz młodzian przeżywa stres i stany lękowe. Zresztą kot w ogóle jest the best. Na pewno nie zaakceptuje byle jakiej panienki, jeżeli w ogóle jakąkolwiek dopuści do siebie i Pana przez siebie wytresowanego. No, chyba że "kocica" najpierw wkupi się w łaski kota. Zresztą Red, mimo wpadki z pierwszą dziewczyną, nadal próbuje zawojować damskie towarzystwo. Druga, trzecia, czwarta .. no nic, przecież każdy uczy się na błędach.
Fantastyczna opowieść. Historia napisana z przymrużeniem oka, z dużą dozą humoru. Świetny tekst, kapitalne komiksy, rewelacyjne zdjęcia sytuacyjne :)

Awatar użytkownika
Aericia
Administrator
Administrator
Posty: 668
Rejestracja: wtorek 03 kwie 2018, 21:54
Lokalizacja: Warszawa
Origin ID: ukyojin

Post autor: Aericia » wtorek 02 cze 2020, 03:57

Elu, to chyba najzabawniejszy tekst, jaki czytałam w Twoim wykonaniu! No trzy razy go sobie myknęłam, żeby smaczki wychwycić. Świetny, ironiczny styl, dużo dystansu i dobra narracja. Początek - kontynuacja wątku z kosmitką, rewelacyjne dymki a potem jest już tylko lepiej! Rozwaliła mnie sekwencja modowa, naprawdę zaplułam monitor gdy czytałam o urodzie Aleksandra, któremu została już tylko przemiana w kota. Ten drugi to chyba stary, wredny i smutny Wolf, prawda? Mina Aleksa bezcenna! :D
Widzę że i okropna Penny się załapała (to znaczy nie jest taka ostania jak na premade, ale miałam z nią kiedyś przejścia w stylu mój Sim się na nią uparł a ja wtedy nie wiedziałam dlaczego! Teraz mam uraz!). A ta klitka to faktycznie nie odziera dziewczynę z aury sukcesu, toż to studnia jest, kawalerka niczym PRL o ile pamiętam tamte mieszkanka.

Gratulacje i czekam na więcej. Obiecuję tez komentować wcześniej, miałam teraz trochę spraw na głowie ale jużem czujna i węszę za dobrym. Dobre było! Smakowało!
I może sama coś wstawię niedługo ale... mamlumamlu...
Obrazek

Awatar użytkownika
bobas52
Mistrz Humoru
Mistrz Humoru
Posty: 1055
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 19:12
Lokalizacja: Gliwice
Origin ID: bobas52

Post autor: bobas52 » czwartek 04 cze 2020, 07:02

Poszukiwania wybranki jak widać nabrały tempa, bo chociaż życie singla ma swoje uroki, to jednak w ogólnym rozrachunku na dłuższą metę staje się monotonne. Red wiedział, że musi się streszczać, bo nie wypadało na Festiwal Miłości przyjść samemu. Chociaż z mojego punktu widzenia, festiwal był idealnym miejscem na poznanie kogoś, kto spełniłby wymagania Reda.

Początkowo wybrane miejsca "łowów" czyli bar i SPA okazały się zdecydowanie nietrafione, chociaż zdobyte w nich doświadczenia mogą przydać się w przyszłości, jak np. zakładanie bloga :)

Szkoda, że piegowaty Kopciuszek tak jak szybko się pojawił, tak równie szybko znikł ... na pocieszenie została blogerka modowa, z którą wprawdzie trudno było nawiązać nić porozumienia w innych tematach niż stylizacja... ale jak się nie ma co się lubi - to nie lubi się i tego co się ma :D

Ważne, że na horyzoncie pojawił się króliczek, którego gonienie zapewne zajmie Redowi trochę czasu. Koniec z użalaniem się nad sobą. Zdobyte umiejętności biegania idealnie się teraz sprawdzą.
:idea: Tak mi teraz przez myśl przeszło, że przydałaby się w przyszłości dwuosobowa miotła .

Pożyjemy, zobaczymy... czekam na dalszy rozwój wydarzeń :D

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 1605
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » czwartek 04 cze 2020, 14:14

No, wreszcie mogę sobie rozsiąść się i doczytać odcinek w spokojności. I porządnie skomentować!
Że twoje Vimesy żyć w pojedynkę za bardzo nie umieją, to już wiadomo, i że zawsze muszą gonić tego króliczka, o którym Bobi wspomniała... Ale ten ostatni to jakoś wyjątkowo niezdarnie zabiera się do tematu! A to mu się trafiła zielona żmija (już kocisko większą intuicją się wykazało!), a to jakaś stara landara w szafie, a to monotematyczna blogerka modowa... To też trochę szok dla Vimesów, którzy jeśli już są zmuszeni do słuchania, to raczej o sobie... A tu dziewczę nadaje non stop o SWOICH sukcesach! No, ale jak już zdążyliśmy poznać vimesowy ród - odbije on to sobie wkrótce w trójnasób nawet. Bo jakoś nie wydaje mi się, by ów piegowaty Kopciuszek był przebiegłą, wyrachowaną osóbką, i na koniec okazał się gorszy od własnej Macochy.
Tak na marginesie - gra ma gdzieś w swoich zbiorach zapisany ten "genotyp" kopciuszkowy, bo mojemu podróżnikowi objawiła się w Selwadoradzie bardzo podobna Simka - i mimo mojego sprzeciwu, mój Sim długo ją miał w swoich pragnieniach/marzeniach. Jednak w domu czekała na niego stęskniona partnerka, i nie chciałam dopuścić do jakichś nieplanowanych skoków w bok... Choć to mogłoby okazać się całkiem ciekawe...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Vimesa by kreatora”